Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: Aikus

Jakis czas temu kupilem dla mojego psa taka fajna smycz zwijalna, 8 metrowa. Byla droga, niemiecka, porzadka i sprawowala sie swietnie do czasu, az zdarzylo sie przetarcie sznura... Mechanizm jest nadal sprawny, dlatego nie chcialbym kupowac nowej smyczy, tylko wymienic sznurek. I tu pytanie: Czy ktos wie gdzie zaczynac poszukiwania takowego? Wiadomo ze musi byc miekki, lekki, a jedoczesnie mocny jak sto skurczybykow:-), czyli cos w stylu drobno plecionego stylonu... Na allegro znalazlem cos takiego: http://allegro.pl/item99536020_sznurek_murarski_100_merow.html Czy sadzicie, ze to by sie nadawalo? Obawiam, sie, ze jednak bedzie za sztywne i mechanizm nie bedzie mial sily, zeby to zwijac... No nie wiem, moze to glupie pytanie, ale jakos totalnie nie mam pomyslu skad taki sznurek wytrzasnac... -- Pozdrowienia! Aik - www - temporarly out of service GG#696358 GSM 693297708... ...ilekroc zapragniesz;)

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "A.Grodecki"

Aikus napisał(a): > Jakis czas temu kupilem dla mojego psa taka fajna smycz zwijalna, 8 > metrowa. Byla droga, niemiecka, porzadka i sprawowala sie swietnie do > czasu, az zdarzylo sie przetarcie sznura... Mechanizm jest nadal > sprawny, dlatego nie chcialbym kupowac nowej smyczy, tylko wymienic > sznurek. I tu pytanie: Czy ktos wie gdzie zaczynac poszukiwania > takowego? Wiadomo ze musi byc miekki, lekki, a jedoczesnie mocny jak sto > skurczybykow:-), czyli cos w stylu drobno plecionego stylonu... > Na allegro znalazlem cos takiego: > http://allegro.pl/item99536020_sznurek_murarski_100_merow.html > Czy sadzicie, ze to by sie nadawalo? Obawiam, sie, ze jednak bedzie za > sztywne i mechanizm nie bedzie mial sily, zeby to zwijac... > No nie wiem, moze to glupie pytanie, ale jakos totalnie nie mam pomyslu > skad taki sznurek wytrzasnac... Dobre, niemieckie, tylko... sie zepsuło :) Zupełnie jak Mercedesy ;) Ech, te stereotypy! Sznurek dobrej jakosci kupisz w Castoramie - duży wybór i opisane parametry. -- Pozdrawiam, A. Grodecki

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "truśka"

Użytkownik "Aikus" napisał w wiadomości >(...) nie chcialbym kupowac nowej smyczy, tylko wymienic sznurek. I tu >pytanie: Czy ktos wie gdzie zaczynac poszukiwania takowego? Wiadomo ze musi >byc miekki, lekki, a jedoczesnie mocny jak sto skurczybykow:-), czyli cos w >stylu drobno plecionego stylonu... Hmm... jeśli jesteś z Katowic.......mysle ze dobry byłby sznurek typu plecionka, coś jak te używane do wspinaczki tylko oczywiscie dużo cieńszy. Dobrze jest więc chyba szukać w sklepach ze sprzętem do wspinaczki, ja sam kiedyś kupowałem coś podobnego w sklepie "horyzont" (albo tym obok tego sklepu), w okolicach kina Rialto w katowicach (chyba ul. Kościuszki). Kiedyś był tam duży wybór linek sprzedawanych na metry :) Powodzenia

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: Viola d'Amore

Tako rzecze "*Aikus*": > Czy ktos wie gdzie zaczynac poszukiwania takowego? Wie - w sklepie ze sprzętem ogrodniczym. Chodzi o sznurek "rozruchowy" do kosiarek spalinowych. Jest mocny i odporny na wycieranie, ale... Smycz zwijana - tzw. automatyczna - jest w ogóle kiepskim pomysłem, gdyż uczy psa złego nawyku i niedługo będziesz tu płakać, jak Irenka w wątku "Chodzenie na smyczy": >> mój piesek straszliwie ciągnie na smyczy. Czy >> znacie jakąs szybką radę na oduczenie go tego? A pierwszą szybką radą w Twoim przypadku będzie: "Wyrzuć automagiczną smycz!" -- Pozdrowienia, Viola d'Amore

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "Vapit"

Witam. To ja Irenka, zgadzam sie w 100 %. Wyrzuć tą smycz! Pozdrawiam. Irena Użytkownik "Viola d'Amore" napisał w wiadomości news:27tvgsw6t0ok.1h8hl8pu185vy.dlg@40tude.net... > Tako rzecze "*Aikus*": > >> Czy ktos wie gdzie zaczynac poszukiwania takowego? > > Wie - w sklepie ze sprzętem ogrodniczym. Chodzi o sznurek > "rozruchowy" do kosiarek spalinowych. Jest mocny i odporny > na wycieranie, ale... Smycz zwijana - tzw. automatyczna - > jest w ogóle kiepskim pomysłem, gdyż uczy psa złego nawyku > i niedługo będziesz tu płakać, jak Irenka w wątku "Chodzenie > na smyczy": > >>> mój piesek straszliwie ciągnie na smyczy. Czy >>> znacie jakąs szybką radę na oduczenie go tego? > > A pierwszą szybką radą w Twoim przypadku będzie: > "Wyrzuć automagiczną smycz!" > > -- > Pozdrowienia, > Viola d'Amore

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: Aikus

Vapit napisał(a): > Witam. To ja Irenka, zgadzam sie w 100 %. Wyrzuć tą smycz! Pozdrawiam. > Irena [ciach] ale... Smycz zwijana - tzw. automatyczna - >> jest w ogóle kiepskim pomysłem, gdyż uczy psa złego nawyku >> i niedługo będziesz tu płakać, jak Irenka w wątku "Chodzenie >> na smyczy": >> >>>> mój piesek straszliwie ciągnie na smyczy. Czy >>>> znacie jakąs szybką radę na oduczenie go tego? >> A pierwszą szybką radą w Twoim przypadku będzie: >> "Wyrzuć automagiczną smycz!" Bardzo dziekuje za odpowiedzi a jednoczesnie zeby sprostowac: MOj pies jest juz nauczony chodzic na smyczy, nie ciagnie i kiedy mowie "Noga" - w dwie sekundy stoi przy mnie. Nie ma tez problemu z omijaniem drzew czy znakow po wlasciwej stronie - poprostu nigdy mu nie ustepowalem i nie omijalem znaku zamiest niego i nauczyl sie, ze jesli pojdzie ze zlej strony to musi wrocic i obejsc slupek z wlasciwej. Na smycz automatyczna zdecydowalem sie dlatego, ze w przypadku smyczy ... "nieautomatycznej": 1. Jesli jest krotka, to albo pies chodzi ciagle przy nodze, albo ja laze razem z nim po wszystkich krzakach i wszedzie gdzie mu sie podoba 2. Jesli mycz jest dluga to albo ja ciagle zbieram i zwijam na reke (co w tej chwili robi za mnie zwijarka), albo puszczam na cala dlugosc a wtedy pies sie w nia zaplatuje lapami, nie wspominajac o patykach i innych smieciach jakie na zgarnia z terenu. Smycz z automatyczna zwijarka powoduje, ze: 1. Sznurek jest caly czas w powietrzu wiec sie nie swini, jest caly czas lekko naprezony wiec sie nie placze. 2. Jest dlugi (8 metrow) wiec pies moze swobodnie biegac po wszystkich krzakach, zakatkach spokojnie sobie weszyc nie ciagajac mnie za soba a jednoczesnie bedac caly czas pod moja kontrola. POzostaje spuszczenie ze smyczy... fmm... no tak, tyle, ze (nie wiem jak jest gdzie indziej) ale po moim osiedlu i okoliczych parkach czesto chodzi straz miejska i czepia sie wlascicieli psow bez smyczy.... A co najgorsze maja racje. No niestety, ale nie moge tego robic... Raz na tydzien jade z nim na dlugi spacer do lasu, albo na dzialke i tam moze sobie biegac do woli bez smyczy... Wiem,ze sie narazam w tym momencie i prawdopodobnie zaraz zostane zlinczowany, ale jestem absolutnie zadowolony z tego jak moj pies chodzi na smyczy i nie widze w praktyce zadnego potwierdzenia zdania wszystkich ktorzy mowia, ze automatyczne smycze sa do d***. Moze to fakt, ze Dzawor (Dzawor the dog:-)) za mlodu przez chwile chodzil na krotkiej smyczy... ale nie sadze... POprostu - mnie sie jakos udalo go nauczyc jak maja wygladac spacery, mimo utrudnienia w postaci smyczy automatycznej i on to respektuje. A wydaje mi sie, ze wiekszosc problemow jakie ludzie maja z automatyczymi smyczami wynika z tego, ze za trudno jest ludziom opanowac ten caly jeden przycisk w smyczy i zakodowac sobie w glowie, ze jego nacisniecie powoduje zablokowanie zwijarki. A twierdze tak po obrazkach ktore nieraz widze: Idzie sobie taki ludz, dumnie prowadzi swojego czworonoga na automatycznej smyczy. Nagle czworonog widzi kumpla (albo kumpele) po drugiej stronie ulicy i zrywa sie jak szalony w jego (jej kierunku) oczywiscice prosto pod nadjezdzajace samochody... a co wtedy robic wlasciciel?? Lapie dlonmi za sznuerk (zamiast poprostu nacisnac kciukiem guzik).... czego efektem jest poprzecinana/poparzona skora na wewnetrznych stronach dloni, zlosc, wpienienie, ze co to w ogole za gowniany wynalazek a czasami w afekcie wyrzucenie takiej smyczy do kosza.... No i super - generalnie mnie nic do tego jak tam kto lubi. O Jezzza, ale sie rozpisalem... hehe... :-) -- Pozdrowienia!! Aik 4 8 15 16 23 42

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: Aikus

A.Grodecki napisał(a): > Dobre, niemieckie, tylko... sie zepsuło :) Zupełnie jak Mercedesy ;) > Ech, te stereotypy! Sluchaj no wczesniej wykonczylem chyba ze trzy "dobre bo polskie" albo "dobre bo tanie i chinskie" smycze w ciagu trzech miesiecy... Ze sznurkiem nic sie nie dzialo, albo pekala sprezyna, albo poprostu przestawala zwijac... Albo w ogole rozpieprzal sie caly ten machanizm w diably... Tu sie nic nie zepsulo - poprostu sznurek sie przetarl. Z winy uzytkownika, nie z winy sprzetu. nie wiem gdzie i nie wiem jak. > > Sznurek dobrej jakosci kupisz w Castoramie - duży wybór i opisane > parametry. > Castorama... Fmm.. no wlasnie... czyli da sie... Dobra dzieki wielkie!! -- Pozdrowienia!! Aik 4 8 15 16 23 42

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "Antek Laczkowski"

Użytkownik "Aikus" napisał w wiadomości news:e38jjj$5oo$1@news.onet.pl... > Jakis czas temu kupilem dla mojego psa taka fajna smycz zwijalna, 8 > metrowa. Byla droga, niemiecka, porzadka i sprawowala sie swietnie do > czasu, az zdarzylo sie przetarcie sznura... Mechanizm jest nadal > sprawny, dlatego nie chcialbym kupowac nowej smyczy, tylko wymienic > sznurek.;) Pewnie chodzi o Flexi, drogo, ale w/g mnie znakomita firma. Naprawiałem już chyba z 5-10 smyczy tego typu (firmę założe? :) Moje uwagi: 1) Na bazarach (Warszawa) można było dostać sznurek do prania, bawełniana osłonka, żyłka nylonowa w środku. Najtaniej, coś około 4 PLN / 20 m Pasował, nie było problemu ze zginaniem. Ale rwał się szybko. Czy nadal takie są - nie wiem, było to ok. 7 lat temu. 2) Sklepy sportowe dla wspinaczy - za kilka złotych można taką linkę kupić, zawsze taniej, niż nowa smycz. Nie oszczędzaj, kup więcej. Ale sklep musi być profesjonalny, w sieci znajdziesz. "Taternik" ? 3) (to już moje wskazówki 'naprawiacza' smyczy): - smycz wciągana nie jest wieczna. To, co może się zepsuć to: a) linka - patrz wyżej. Tu uwaga: *Natychmiast* zablokuj smycz po przerwaniu linki (o ile Ci się uda :) ). Dalej wiadomo: linka przerwana na początku lub końcu - trzeba skrócić. W środku - do wymiany. Jak nie zablokujesz smyczy, to sprężyna rozkręci się " w drugą stronę" - patrz niżej. b) sprężyna do zwijania. Wewnątrz zwijalnych smyczy jest ustrojstwo, bęben ze sprężyną, na który (od zewnątrz) nawijana jest linka. Bęben ma na sobie zaczepy w kształcie |\, służące do blokowania obrotu przyciskiem "zatrzymaj psa". (fachowe terminy celowo omijam). Teraz o Flexi, ale to są uniwersalne rozwiazania: Sprężyna jest trzymana w 2 miejscach: w środku bębna, tworząc coś w rodzaju "W" lub "S", i na brzegu, w kształcie "V". Jeżeli te plastikowe uchwyty pójdą, to smycz bye-bye, (słaby punkt, można z tym walczyć, ale efekty - do tyłka). Lecz sprężynę warto zachować. Jeżeli nie - to (najczęściej) sprężyna łamie się na którymś z tych 2 uchwytów. O tym dalej. Jeżeli sprężyna przełamie się w środku, to można skrócić smycz do 4 metrów, ale smietnik jest dla smyczy lepszy. To smyczy chwalebny koniec. (linkę zachowaj). Gdy złamała się sprężyna na którymś z uchwytów, to zrób tak: Zapamiętaj ***koniecznie*** kierunek skręcania się sprężyny. Jeżeli potrafisz wyjąć tylko ze 20 cm od strony złamania - zrób to (uwaga: 2 ręce potrzebne, resztę utrzymuj w bębnie. Trudne!). *Istotne*: Nie działaj rękami! Może zranić. Kombinerki lub szczypce. *Istotne*: Nie wyginaj na zimno. Złamie się, teraz lub za chwilę. Utnij wszystko, Trzymając sprężynę 1 ręką (lub szczypcami, lepiej), ale *mocno* trzymaj!, ogrzej zmieniany koniec nad gazem (lub czymkolwiek gorącym, > 300 deg C). Niech będzie czerwone (kilkanaście sekund). Zapalniczka może być, wymaga 4 rąk. Metalowym narzędziem (kombinerki?) nadaj końcowi kształt (W, V, co potrzebne) Nie polecam hartowania od razu w zimnej wodzie, bo się na tym naciąłem. Niech samo wystygnie, mniej będzie łamliwe, lecz bardziej odkształcalne. Do wyboru. Dla kobiet dbających o ręce: to wszysto w rękawiczkach, ogień parzy, smar brudzi. Sprężynę trzeba wstawić na miejsce - i koniec naprawy. Bardzo jest realne, że podczas tych operacji spężyna "wybuchnie". W efekcie dostaje się niby-losowy zestaw poplątanych skrętów. Nie tragedia. Przy okazji myje się sprężynę. Benzyna, nafta, smar do rowerów, rozpuszczalnik nitro, woda z detergentem (wysusz!!) na waciku - wszystko to myje syfy, które się zgromadziły podczas użytkowania. Ma pozostać czysta, błyszcząca stal. Mycie polecam. Użyj np. szmatki lub papierowych ręczników (do wyrzucenia). Trzeba centymetr po centymetrze doszorować sprężynę. Przy okazji warto doczyścić "wnętrze" komory smyczy. Mydło i kąpiel. Sorry, że takie teksty daję jak w reklamach proszków, ale to pomaga :) Jak wszystko wyschnie, warto użyć wazeliny lub (lepiej) smaru (towot?) aby natłuścić sprężynę i bęben; wazelina nie "śmierdzi" (dla kobiet podobno robi to). Teraz wkładanie sprężyny: Jak pisałem wyżej, warto było zapamiętać położenie początkowe. *Istotne* : Zwijamy sprężynę tak, jak ona chce się zwijać. Zaczynamy od uchwytu typu W w środku i jedną ręką trzymamy to, co się zwinęło, drugą nawijamy. (Niepełnosprawni: poproś przyjaciela, lub masz ciekawe wezwanie, trudne, ostrzegam, ale dasz sobie rade :))) ) Kobiety - uwaga na lakier na pazurach. Z doswiadczenia wiem, że można zwinąć odwrotnie, ale bardzo szybko łamie się i sprężyna, i platykowe części. Mimo naturalnej chęci do silnej reakcji sprzężyny - nie rób tego! Gdy już sprężyna jest nawinięta (zamknij bęben) wyciągaj linkę, aż stawi opór. Zablokuj linkę (palec lub ta blokująca zabawka), nawiń zwoje linki na bęben, powtórz "ad usrandum". Jak skończysz, daj trochę luzu, nie dociągaj sprężyny na max. To wymaga wyczucia, ale nie potrafię powiedzieć "jak". Moje tajniki zawodowe? He, he, patrz niżej. Wielokrotnie "uratowałem" tak stare smycze. Pytania: antekL1@poczta.onet.pl Naprawa smyczy Flexi- o ile się da naprawić- za darmo (w Warszawie). Antek PS: Nie jestem sponsorowany przez Flexi, ale uważam, że to bardzo dobra firma. (Zobacz, Fleksi, bezpłatna reklama dla ciebie :) A. w plastykowym uchwycie

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: Aikus

Antek Laczkowski napisał(a): > Pewnie chodzi o Flexi, drogo, ale w/g mnie znakomita firma. Tak!!! Tak!!!:-) Dokladnie!!:-D Taki napis jest na smyczy, tylko ja nie wiedzialem, ze to nazwa firmy... > Naprawiałem już chyba z 5-10 smyczy tego typu (firmę założe? :) > Moje uwagi: > 1) Na bazarach (Warszawa) można było dostać sznurek do prania, > bawełniana osłonka, żyłka nylonowa w środku. > Najtaniej, coś około 4 PLN / 20 m > Pasował, nie było problemu ze zginaniem. Ale rwał się szybko. > Czy nadal takie są - nie wiem, było to ok. 7 lat temu. > 2) Sklepy sportowe dla wspinaczy - za kilka złotych można taką linkę > kupić, zawsze taniej, niż nowa smycz. Nie oszczędzaj, kup więcej. > Ale sklep musi być profesjonalny, w sieci znajdziesz. "Taternik" ? Dzieki serdeczne!! > > 3) (to już moje wskazówki 'naprawiacza' smyczy): [ciach] No tutaj dales czadu... Spoko - instrukcje dla potomnych. Wypracowanie zrobiles takie, ze ... nawet blondynka sobie poradzi. Moim zdaniem skorka jest warta wyprawki. Pobawic sie nawet z godzine i zaoszczedzic 150 zlotych to sie chyba oplaca. Dzieki wielkie!! -- Pozdrowienia!! Aik 4 8 15 16 23 42

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "A.Grodecki"

Aikus napisał(a): > Sluchaj no wczesniej wykonczylem chyba ze trzy "dobre bo polskie" albo > "dobre bo tanie i chinskie" smycze w ciagu trzech miesiecy... Ze > sznurkiem nic sie nie dzialo, albo pekala sprezyna, albo poprostu > przestawala zwijac... Albo w ogole rozpieprzal sie caly ten machanizm w > diably... Obawiam się, że wszystkie te smycze były chińskie. Tylko dla różnych odbiorców, z różną ceną i różnej jakości. -- Pozdrawiam, A. Grodecki

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "Lawrens Hammond"

Użytkownik "A.Grodecki" napisał w wiadomości news:e3divm$heh$1@nemesis.news.tpi.pl... > Nie wolno pod żadnym pozorem czyścić sprężyn zwijanych wodą, tylko > rozpuszczalniki organiczne. A co powiesz o dokładnym wytarciu i zaraz potem obowiązkowo naoliwieniu/nasmarowaniu całej? I czy do tego lepszy smar zwykły, czy grafitowy? (Zgadza się, że woda jest be - zrobiłem eksperyment, stare, popsute łożysko umyłem wodą z mydłem i wysuszyłem suszarką. Już była widoczna rdza, której przed myciem nie było, czas działania może 5, może 10 minut?) -- LH Na pohybel spamerom...

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "A.Grodecki"

Aikus napisał(a): > Wypracowanie zrobiles takie, ze ... nawet blondynka sobie poradzi. Ale czy brunetka? ;) > Moim zdaniem skorka jest warta wyprawki. Pobawic sie nawet z godzine i > zaoszczedzic 150 zlotych to sie chyba oplaca. Może i się opłaca, ale w godzinę tego nie zrobisz:) I nie zaoszczedzisz 150zł tylko fragment tej kwoty, bo sprzęt sfatygowany i już ma krótszy żywot. Powiedzmy z porywach 75zł (o ile się uda). P.S. Nie wolno pod żadnym pozorem czyścić sprężyn zwijanych wodą, tylko rozpuszczalniki organiczne. -- Pozdrawiam, A. Grodecki

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "A.Grodecki"

Lawrens Hammond napisał(a): > A co powiesz o dokładnym wytarciu i zaraz potem obowiązkowo > naoliwieniu/nasmarowaniu całej? I czy do tego lepszy smar zwykły, czy > grafitowy? > (Zgadza się, że woda jest be - zrobiłem eksperyment, stare, popsute łożysko > umyłem wodą z mydłem i wysuszyłem suszarką. Już była widoczna rdza, której > przed myciem nie było, czas działania może 5, może 10 minut?) Woda wniknie w mikropęknięcia sprężyny i jeśli nie jest ona doskonałej jakości może pęknąć, wręcz po kilku godzinach a nawet dużo szybciej. Widziałem kiedyś taką sprężynę zwijalną, która po prostu po kontakcie z wodą w ciągu kilkudziesięciu minut "eksplodowała" pęknięciami, rozpadając się na małe kawałeczki jakby była ze szkła. Smar grafitowy stosuje się do silnie trących powierzchni wolnoobrotowych. Nie nadaje się zupełnie do tego celu, nie wspominając o niespieralnych plamach. Takie rzeczy myje się w benzynie oczyszczonej a następnie, po odparowaniu, oliwi oliwą maszynową. Popularny WD40 też może od biedy być. Ale lepiej kupić nową smycz :) A zapał do pracy zostawić na inne okazje. No, chyba że to tylko sznurek. -- Pozdrawiam, A. Grodecki

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "Lawrens Hammond"

Użytkownik "A.Grodecki" napisał w wiadomości news:e3do70$bct$1@atlantis.news.tpi.pl... > > (Zgadza się, że woda jest be - zrobiłem eksperyment, stare, popsute łożysko > > umyłem wodą z mydłem i wysuszyłem suszarką. Już była widoczna rdza, której > > przed myciem nie było, czas działania może 5, może 10 minut?) > > Woda wniknie w mikropęknięcia sprężyny i jeśli nie jest ona doskonałej > jakości może pęknąć, wręcz po kilku godzinach a nawet dużo szybciej. Ano właśnie, korozja np. międzykrystaliczna. > Widziałem kiedyś taką sprężynę zwijalną, która po prostu po kontakcie z > wodą w ciągu kilkudziesięciu minut "eksplodowała" pęknięciami, > rozpadając się na małe kawałeczki jakby była ze szkła. Jakkolwiek masz racje, ja powiem może coś, co mechaników może skrzywić (jak od jedzenia cytryny) - uważam, że te sprężyny powinny być zrobione z materiału odpornego na wodę, a to choćby z tego względu, że gdy podczas spaceru z psem smycz wpadnie akurat do głębokiej kałuży i nabierze wody, to d..a, a powinna dać się wysuszyć i dalej używać, po najwyżej powtórnym nasmarowaniu/naoliwieniu.. > > Smar grafitowy stosuje się do silnie trących powierzchni > wolnoobrotowych. Nie nadaje się zupełnie do tego celu, nie wspominając o > niespieralnych plamach. Z powodzeniem tymże uszczelniłem kurki od gazu w starej kuchence. Facet, co przyjechał ze specjalnym przyrządem nastawionym na największą czułość był zdziwiony - nie leciało kompletnie nic. > Takie rzeczy myje się w benzynie oczyszczonej a następnie, po > odparowaniu, oliwi oliwą maszynową. Popularny WD40 też może od biedy być. No - i chyba tak najlepiej. A WD40 OK, ale taki jakiś za rzadki, nieco śmierdzi, a jego smarność do najlepszych nie należy. Ale może rzeczywiście wystarczy? Stary zegar oliwiłem jednak olejem maszynowym, chodzi znakomicie. > Ale lepiej kupić nową smycz :) A zapał do pracy zostawić na inne okazje. > No, chyba że to tylko sznurek. No, u mnie np. włąśnie sznurek sie rwie :) Próbowałęm takiej linki plastykowej chyba made in Ukraina, kupionej na bazarze, nawet się dała zarobić, choć była upierdliwa przy obróbce, ale była zbyt sprężysta, co dało by sie jeszcze znieść, jednak dość szybko się rwała. Raz zrobiłem nieco inny numer - wyłuskałem zerwaną linkę ze środka, zabezpieczyłem przed ponownym zwinięciem, obciąłem końce do zdrowego (parę cm), założyłem ok 1 cm (nie więcej) na zakładkę, ciasno to owinąłem nicią, a następnie po troszeczkę, ostrożnie!, bo bardzo silnie się to grzeje - po kropelce kleju typu cyjanopan. Grzeje się czasem tak bardzo, że czuć swąd przypalanego materiału, można się boleśnie oparzyć - linka działa jak naczynia włosowate i bardzo szybko zachodzi polimeryzacja i potrafi sie wydzielić bardzo duzo ciepła. Ale jak po kropelce, kap, wypełni, ostygnie, tak zakapać, byle nie za wiele, samo połączenie. Połączenie jest bardzo mocne i przechodzi też (no, może zdarzyć się konieczność niewielkiego poszerzenia otworu, może o milimetr...?) przez otwór w obudowie. najwyżej, jak stwardnieje do końca, leciutko oszlifować połączenie pilniczkiem do paznokci. Ze sprężyną nie miałęm kłopotów, raz się zdarzyło, że padł zaczep w środku, jestem w stanie dorobić nowy, aaale już mi się nie chciało. -- LH Na pohybel spamerom...

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: Aikus

A.Grodecki wrote: > Ale czy brunetka? > ;) Mysle, ze ma spore szanse... > Może i się opłaca, ale w godzinę tego nie zrobisz:) I nie zaoszczedzisz > 150zł tylko fragment tej kwoty, bo sprzęt sfatygowany i już ma krótszy > żywot. Powiedzmy z porywach 75zł (o ile się uda). No... Nie. Zeby kupic nowa to musze wydac 150 ... A ja wierze, ze w tej wymienie sznurek i ona kolejny rok posluzy... A potem moze znowu kolejny... Gdyby rzczywiscie cos sie zlego dzialo ze sprezyna, czy tam by sie cos urwalo to troche sie postac rzeczy zmienia w zaleznosci od rozmiaru uszkodzen... -- Pozdrowienia! Aik - www - temporarly out of service GG#696358 GSM 693297708... ...ilekroc zapragniesz;)

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: Aikus

A.Grodecki napisał(a): > Obawiam się, że wszystkie te smycze były chińskie. Tylko dla różnych > odbiorców, z różną ceną i różnej jakości. > Jakkolwiek. Widzisz to jest jak sie okazuje firma Flexi (dzieki Antkowi wiem, ze to firma). Nie istotne, ze produkowana jest w tym samym moze nawet zakladzie w ktorym wszystkie inne "tanie i dobre" smycze, siedzi sztab chinczykow i za miske ryzu dziennie skrzetnie wykonuje. Wazne, ze firma, ktora dba o swoja marke sie pod tym podpisala a co za tym idzie, produkt musial przejsc testy jakosci, wytrzymalosci itp itd. Dalej [OT]. Tak samo jest z plytkami CD i DVD (I wieloma innymi rzeczami, choc Uwaga!! Jesli chodzi o znane od dziesiatek lat "powazne, poterzne firmy z tradycjami" to mozna sie naciac - niestety za marke tez sie placi, a jakosc nie zawsze warta jest ceny. Kiedys np. firma Matsushita Electric Co. Ltd (znana pod nazwami handlowymi takimi jak Panasonic, Technics czy International) robila bardzo porzadne sprzety AV. Te sprzed 20 lat chodza do dzis. Dzisiejsze produkty tej firmy to generalnie syf, dno metr mulu i wodorosty.) Mozna kupic esperanze, noname, sony, TDK, B&W, i inne, ALBO VErbatim. Z cala pewnoscia wszystkie sa produkowane w Chinach, Malezji, na Tajwanie, albo jeszcze gdzies. Jednak te na ktorych pozniej umieszczay jest napis Verbatim - najwyrazniej maja wyzsze restrykcje jakosciowe. NIkt mi nie placi za to co teraz mowie. Poprostu moja praca poniekad polega na wypalaniu plyt, robie to od 7 lat i jedyne plytki, na ktorych po kilku latach NIGDY nie zdarzaly sie problemy z odczytem to Verbatimki. Wszystkie inne to loteria. -- Pozdrowienia!! Aik 4 8 15 16 23 42

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "A.Grodecki"

Aikus napisał(a): > Widzisz to jest jak sie okazuje firma Flexi (dzieki Antkowi wiem, ze to > firma). Nie istotne, ze produkowana jest w tym samym moze nawet > zakladzie w ktorym wszystkie inne "tanie i dobre" smycze, siedzi sztab > chinczykow i za miske ryzu dziennie skrzetnie wykonuje. Wazne, ze firma, > ktora dba o swoja marke sie pod tym podpisala a co za tym idzie, produkt > musial przejsc testy jakosci, wytrzymalosci itp itd. Oczywiscie masz rację. Chodziło mi tylko o "made in Germany" :) Nawiasem mówiąc, w Chinach już od dawna nikt za mistę ryżu nie pracuje. Srednia to 150-200euro miesięcznie. > Tak samo jest z plytkami CD i DVD (I wieloma innymi rzeczami, choc > Uwaga!! Jesli chodzi o znane od dziesiatek lat "powazne, poterzne firmy > z tradycjami" to mozna sie naciac - niestety za marke tez sie placi, a > jakosc nie zawsze warta jest ceny. Kiedys np. firma Matsushita Electric > Co. Ltd (znana pod nazwami handlowymi takimi jak Panasonic, Technics czy > International) robila bardzo porzadne sprzety AV. Te sprzed 20 lat > chodza do dzis. Dzisiejsze produkty tej firmy to generalnie syf, dno > metr mulu i wodorosty.) Sprzęt powszechnego użytku Matsuhity nigdy ne pływał w najwyższych warstwach wody :) Generalnie kiedyś były to rzeczy lepsze - ale i wielokrotnie droższe niż dziś. Lud chce tanio, to tanio ma. > Mozna kupic esperanze, noname, sony, TDK, B&W, i inne, ALBO VErbatim. > Z cala pewnoscia wszystkie sa produkowane w Chinach, Malezji, na > Tajwanie, albo jeszcze gdzies. Mylisz się. I nie myl produkcji elektroniki stricte Chińskiej z Tajwańską. To tak jakbyć porównywał Meksyk do USA. > Jednak te na ktorych pozniej umieszczay jest napis Verbatim - > najwyrazniej maja wyzsze restrykcje jakosciowe. NIkt mi nie placi za to > co teraz mowie. Poprostu moja praca poniekad polega na wypalaniu plyt, > robie to od 7 lat i jedyne plytki, na ktorych po kilku latach NIGDY nie > zdarzaly sie problemy z odczytem to Verbatimki. Wszystkie inne to loteria. W grupie najtańszych - być może jest to lider jakościowy:) -- Pozdrawiam, A. Grodecki

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "lusia"

> Czy sadzicie, ze to by sie nadawalo? Obawiam, sie, ze jednak bedzie za > sztywne i mechanizm nie bedzie mial sily, zeby to zwijac... > No nie wiem, moze to glupie pytanie, ale jakos totalnie nie mam pomyslu > skad taki sznurek wytrzasnac... myślę ,że się nie nada - za cienki - wiem co to za sznurek - właśnie się wybudowałam ;). popatrz może w marketach budowlanych typu castorama , praktiker , obi. tam widziałam różne fajne sznurki. weź ze sobą kawałek starego i porównaj. pokaż komuś z działu w sklepie - bo czasem mają pochowane rózne fajne rzeczy i sam w dużym markecie możesz przeoczyć :)

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "katarzyna ms"

Aikus napisał(a): > Bardzo dziekuje za odpowiedzi a jednoczesnie zeby sprostowac: > MOj pies jest juz nauczony chodzic na smyczy, nie ciagnie < nie tlumacz sie, tu zawsze sie znajda panienki, ktore "wiedza lepiej" choc nie wiedza o co chodzi. W kwestii sznurka niestety Ci nie pomoge, ale mam nadzieje, ze go znajdziesz. katarzyna -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: Aikus

katarzyna ms wrote: > nie tlumacz sie, Nie tlumacze sie - nie mam z czego. tu zawsze sie znajda panienki, ktore "wiedza lepiej" choc > nie wiedza o co chodzi. W sumie - pytalem tylko o sznurek... Ale kazda grupa dyskusyjna ma swoje prawa. Tutaj Stali bywalcy pewnie czesto widza posty typu "Pies ciagnie - co robic." i to ich deczko nudzi/wkurza. I nic dziwnego. Mnie nie znaja, nie wiedza kim jestem i chca mnie przed tym uchronic zanim przyjde i ja z takim problemem. Bardzo slusznie!! Poza tym - po to jest grupa dyskusyjna - kazdy mowi swoje zdanie. Moim zdaniem w symaczach automatycznych nie ma nic zlego, pod warunkiem, ze WLASCICIEL (nie pies) ja opanuje i nauczy sie z niej odpowiednio korzystac. W kwestii sznurka niestety Ci nie pomoge, Juz nie trzeba - dostalem juz tyle odpowiedzi, ze wystarczy:-) (przy oazji raz jeszcze wsyzstkim serdecznie dziekuje!!) ale mam > nadzieje, ze go znajdziesz. Tez tak mysle patrzac na inne posty, choc jeszcze sie za szukanie nie zabralem z braku czasu i narazie jade awaryjnie na zwiazanym - tak gdzies metr od konca. -- Pozdrowienia! Aik - www - temporarly out of service GG#696358 GSM 693297708... ...ilekroc zapragniesz;)

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "Antek Laczkowski"

Użytkownik "Lawrens Hammond" napisał w wiadomości news:445a7044$1@news.home.net.pl... > > Użytkownik "A.Grodecki" napisał w wiadomości > news:e3do70$bct$1@atlantis.news.tpi.pl... > > > (Zgadza się, że woda jest be - zrobiłem eksperyment, stare, popsute > łożysko > > > umyłem wodą z mydłem i wysuszyłem suszarką. Już była widoczna rdza, > której > > > przed myciem nie było, czas działania może 5, może 10 minut?) > > > > Woda wniknie w mikropęknięcia sprężyny i jeśli nie jest ona doskonałej > > jakości może pęknąć, wręcz po kilku godzinach a nawet dużo szybciej. > > Ano właśnie, korozja np. międzykrystaliczna. > > > Widziałem kiedyś taką sprężynę zwijalną, która po prostu po kontakcie z > > wodą w ciągu kilkudziesięciu minut "eksplodowała" pęknięciami, > > rozpadając się na małe kawałeczki jakby była ze szkła. > > Jakkolwiek masz racje, ja powiem może coś, co mechaników może skrzywić (jak > od jedzenia cytryny) - uważam, że te sprężyny powinny być zrobione z > materiału odpornego na wodę, a to choćby z tego względu, że gdy podczas > spaceru z psem smycz wpadnie akurat do głębokiej kałuży i nabierze wody, to > d..a, a powinna dać się wysuszyć i dalej używać, po najwyżej powtórnym > nasmarowaniu/naoliwieniu.. > Wystarczy smycz położyć na kaloryfer albo potraktować suszarką do włosów. Co do WD40 mam dobre doświadczenia, chyba to nafta z jakimś silikonem, smaruje dobrze, ale (lekko) smierdzi. Sprężyny typu 'flexi' są odporne na > Ano właśnie, korozja np. międzykrystaliczna. więc i na wodę. Mój psiak niejednokrotnie się przekąpał. Natomiast jakieś podróbki rozlatywały się po kilku dniach. Na pewno posmarowanie pomaga, tylko trzeba to zrobić samemu, nie zaganiać dziewczyny, bo popsują się jej paznokcie, lub coś w tym stylu. Antek PS: To ja pisałem o wodzie (oprócz nafty, benzyny, smarów) ? Nie cofam tego zdania, bo dobrej jakości smycz można też wyczyścić wodą z mydłem.Byle ją (smycz) szybko osuszyć.

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "Antek Laczkowski"

Użytkownik "Aikus" napisał w wiadomości news:e3eugk$123g$1@news2.ipartners.pl... > > Tak samo jest z plytkami CD i DVD (I wieloma innymi rzeczami, choc > Uwaga!! Jesli chodzi o znane od dziesiatek lat "powazne, poterzne firmy > z tradycjami" to mozna sie naciac - niestety za marke tez sie placi, a > jakosc nie zawsze warta jest ceny. Kiedys np. firma Matsushita Electric > Co. Ltd (znana pod nazwami handlowymi takimi jak Panasonic, Technics czy > International) robila bardzo porzadne sprzety AV. Te sprzed 20 lat > chodza do dzis. Dzisiejsze produkty tej firmy to generalnie syf, dno > metr mulu i wodorosty.) > Mozna kupic esperanze, noname, sony, TDK, B&W, i inne, ALBO VErbatim. > Z cala pewnoscia wszystkie sa produkowane w Chinach, Malezji, na > Tajwanie, albo jeszcze gdzies. > Jednak te na ktorych pozniej umieszczay jest napis Verbatim - > najwyrazniej maja wyzsze restrykcje jakosciowe. NIkt mi nie placi za to > co teraz mowie. Poprostu moja praca poniekad polega na wypalaniu plyt, > robie to od 7 lat i jedyne plytki, na ktorych po kilku latach NIGDY nie > zdarzaly sie problemy z odczytem to Verbatimki. Wszystkie inne to loteria. Masz świętą racje. Wprawdzie nie wypalam płyt na codzień, ale miałem paczkę Verbatim i czegoś, co się nazywa na 'p' (powinno być na 'd'). Verbatim moja nagrywarka, uszkodzona od papierosów, zjadła bez zastanowienia. To na 'p' nie dało się odtworzyć (nagrania za pomocą Nero nie pokazywały błędów) i dałem to dzieciom do zabawy. Odżałowałem złotówkę, czy ile to teraz kosztuje w przeciwieństwie do 1.50 za Verbatim. Antek

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: Viola d'Amore

Tako rzecze "*Antek Laczkowski*": >> Poprostu moja praca poniekad polega na wypalaniu ply > > Wprawdzie nie wypalam płyt na codzień Może byście, chłopcy, zabrali stąd swoje zabawki i poszli popalić sobie do jakiejś piaskownicy-palarni? -- Pozdrowienia, Viola d'Amore

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: Viola d'Amore

Tako rzecze "*katarzyna ms*": >> Bardzo dziekuje za odpowiedzi a jednoczesnie zeby sprostowac: >> MOj pies jest juz nauczony chodzic na smyczy, nie ciagnie > > nie tlumacz sie, tu zawsze sie znajda panienki, ktore "wiedza lepiej" > choc nie wiedza o co chodzi. W kwestii sznurka niestety Ci nie pomoge Powiem więcej - tu zawsze są dyżurne panienki, które nic nie mają do powiedzenia na zwierzakowe tematy, ale mają wewnętrzny przymus pisania (taka mania prześladowcza), więc w każdym wątku dodają przynajmniej te swoje, wyświechtane już trzy grosze: "niestety ci nie pomogę", albo coś koło tego. -- Pozdrowienia, Viola d'Amore

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "katarzyna ms"

Viola d'Amore napisał(a): > Powiem więcej - tu zawsze są dyżurne panienki, które nic nie mają do > powiedzenia na zwierzakowe tematy, ale mają wewnętrzny przymus pisania > (taka mania prześladowcza), < o sobie piszesz? no, no co za samokrytyka, jestem pelna podziwu;-/ katarzyna -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "Antek Laczkowski"

Użytkownik "Viola d'Amore" napisał w wiadomości news:ty13xoc5zbi5.53z74bkmnr2z$.dlg@40tude.net... > Tako rzecze "*Antek Laczkowski*": > > >> Poprostu moja praca poniekad polega na wypalaniu ply > > > > Wprawdzie nie wypalam płyt na codzień > > Może byście, chłopcy, zabrali stąd swoje zabawki > i poszli popalić sobie do jakiejś piaskownicy-palarni? Violeńko, od amorów, daj się chłopcom bawić, bo to oni zarabiają forsę na Wasze psy, chodują Wasze koty, to do nich przychodzą nocą zwierzaki (przynajmniej moje tak robią), Violo, daj nam - chłopakom - możliwość dyskusji o technice, bo to lubimy i praktycznie każdy lubi się utytłać w smarach, A jeszcze przy okazji zapalimy i wypijemy w piaskownicy. Zobacz, Violeńko, że kobitki leją na siebie perfumy, a chłopy różne - dla Ciebie śmierdzące - smary. Ten zapach mi się podoba; z przyjemnością wącham towot, z lubością rozpuszczalnik nitro (nie, nałogowcem nie jestem) Po prostu lubię taką robotę. Zwróć uwagę, że jesteś inna od chłopaków. Nie wysyłaj nas do piaskownicy, jesteśmy Ci potrzebni. Bądź kobietą, będziesz kochana. Antek - antyfeminista.

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: Viola d'Amore

Tako rzecze "*Antek Laczkowski*": > oni... chodują Wasze koty Czego się Antek nie nauczy, tego i Antoni nie będzie umiał. Więc lepiej się naucz, nim dorośniesz. -- Pozdrowienia, Viola d'Amore

Re: Smysz rozwijana 8 metrow - skad sznurek do niej??

user: "Antek Laczkowski"

Użytkownik "Viola d'Amore" napisał w wiadomości news:ubsf95iqt7lj$.ghys5v33m2gf$.dlg@40tude.net... > Tako rzecze "*Antek Laczkowski*": > > > oni... chodują Wasze koty > > Czego się Antek nie nauczy, tego i Antoni nie będzie umiał. > Więc lepiej się naucz, nim dorośniesz. Viola, ja mam 50 lat, Antoni się nauczył. Może nie dorósł do poziomu Violi, ale by wychować swoje zwierzaki - tak. Gdy doprowadzę swoją stronę www do porządku, to link Ci wyślę. Kot + pies + ja (najmniej się liczący) Antek - szowinista męski, jak słychać.