Moje zwierzaczki

http://www.toya.net.pl/~kaniadk/html/moja_flora___fauna.html

Re: Witam wszystkich :-)

Ja cie uświadomie ze JoShi to nie Pan ale Pani :> -- pozdrawiam ..::Mehi::.. <>

Re: [WAW][ODDAM] myszoskoczki

Użytkownik "akara0" napisał > mam do oddania 6 dorosłych myszoskoczków. ogłoszenie nieaktualne

Re: KUPICA_MŁODA1_SZYNSZYLCA

..::Mehi::.. napisał(a): > jak koles mial takiego weza co kota by pozarl to ja osobiscie bala bym > sie trzymac takie bydle w domu bo i mnie by zjadlo :) Hehe, skoro *takiego* byś się bała, to nawet nie zaczynam szukać filmów z forum terrarium, gdzie wężowi podawali świnie, owce, czy młodą krowę ;-) No i raz był też filmik, ale już o wężu na wolności, konkretnie o anakondzie. Całą antylope zjadła :-> -- * http://www.dziecineostrady.prv.pl/ ; http://www.nieparkuj.pl/ * Komputery bardzo przyspieszają pracę, której bez nich by nie było. * mail: http://www.cerbermail.com/?1KqcEhzcIo * Pozdr, sez.

Re: Prosze o pomoc - ?ó3wie czerwonolice

Diesella zasłaniała głowę przednimi łapkami, więc miała wyrwaną jedną łuskę z prawej łapki. Na szczęście ładnie się zagoiło, chociaż bałam się, czy jej się to nie zakazi. No i głównie była obgryzana po tylnych łapkach. czasami było tak, ze próbował ją kąsać cały czas w tą samą łapkę, więc jak robiła uniki, to się kręciła w kółko. Aż mnie drażniła ta jej bezradność. Zamiast dać w długą, to ona dreptała w miejscu. Pomijam sam fakt, że jest od agresora sporo większa i czasem prze nieuwagę potrafi go staranować i odwrócić na plecy. Widać jednak nie chodziło o to, żeby uciec ;)

Oddam 3 mlode koszatniczki

Mam do oddania 3 mlode koszatniczki - samce. Urodzily sie 3 lutego. Mieszkam w Chotomowie kolo Legionowa (moge dowiezc do Warszawy lub Nowego Dworu). Nie chcialabym oddawac ich do sklepu bo warunki tam miewaja rozne. Dobre duszyczki prosze o kontakt: inga(malpa)tenbit.pl lub 0604229875 z gory bardzo dziekuje Inga

zrebak szuka domu

Witam, Szukamy domu dla rocznego zrebaka. Konik jest niestety troche agresywny i wymaga sporej pracy ze strony nowego opiekuna. Jesli znacie kogos, kto chcialby wziac na swoje barki taki "problem" dajcie znac! Zrebak jest slicznym i radosnym kasztankiem :) -- Pozdrawiam, AJ.

Re: Refleksja o "hodowcach"..

> PS. Psy bez rodowodu mają prawo do życia i MIŁOŚCI ale nie do rodzicielstwa. > Nie robmy więcej krzywdy niż jest. > To tylko moje skromne zdanie. dlatego też, nasza "seterka" jest w tej chwili wysterylizowana:). Psa nie mam co prawda tylko drugą sukę, a sterylka to "dmuchanie na zimne", bo pies byl od początku wyjątkowo pechowy jeśli chodzi o zdrowie.. -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: Psiak płacze po nocach jak dziecko...

Tomasz Motyliński wrote: > Żonę zaczął traktować w "stadzie" jako swoją mamę, a mnie > jako "szefa" grupy. Zazwyczaj tak właśnie jest ;) Psy ogólnie bardziej słuchają facetów, nie mam pojęcia dlaczego ale tak już jest... ;) Ogólnie pozytywnie, że zaczął się już najwyraźniej u Was nieco aklimatyzować, zaczyna Was traktować jak stado. To dobry znak, powinien niedługo dojść do siebie. > Efekt był taki, że przytaszczył sobie moją bluzę z krzesła > na posłanie i czekał (leżąc na niej). No to jest właśnie to, co mówiłam :) Psy lubią czuć zapach właściciela, moja też sypia na moich ciuchach jak mnie nie ma, albo w łóżku jak akurat nie zdążę pościelić. Pozwól mu czasami, będzie się czuł bezpieczniej. > Rambo - bo tak ma na imię praktycznie nie jest sam wcale, > albo jest ze mną, albo z żoną albo jesteśmy obydwoje. Mam > taką pracę, że mogę go ze Sobą zabierać (stąd moja radość, > że nie wariuje w samochodzie). A to bardzo fajnie, też sobie tak ułożyłam żeby Sońka mi sama nie musiała siedzieć i zdaje się, że jej to odpowiada -- nawet jak pracuję w domu, to jednak w nim jestem, więc jak psica chce się pogłaskać czy pobawić to ma mnie pod łapką że tak powiem ;) Ale za jakiś czas zacznij go też jednak uczyć zostawać na jakiś czas samemu w domu. To się czasami w najbardziej idiotycznych momentach może przydać, i lepiej żeby nie był to dla niego wtedy jakiś większy szok. > Tak właśnie robię, ostatnio poszliśmy na godzinny spacer > o 2 w nocy. Tak btw., takie rzeczy się potem dłuuugo pamięta... ;) > Nasz wariuje na łóżku nie na podłodze i mam nadzieje że > będzie warto. Będzie będzie :) Poczekaj tylko trochę, zobaczysz jaka to frajda patrzeć potem na 'całkiem nowego', wesołego, ciągle szalejącego psiaka. Ten kontrast z początkowym stanem jest po prostu obezwładniający... > ps. dziś znów płakał, spał już a przynajmiej takie miałem > wrażenie około 3 w nocy poszedł do kąta i zaczął popiskiwać. > Kiedy wstałem do niego wyglądał jakby przed chwilą ktoś go > sprał, skulony w kulkę, oklapnięte uszka i maślane oczka. Daj mu czas po prostu. Nie miał lekko. Tyle przejść jak na szczeniaka to za wiele, powinien być bezpieczny przy mamie, a tu go rzucają z jednego miejsca w drugie. Musi przywyknąć że teraz już będzie dobrze. Kira

Re: POMOCY! Poważny_problem_z_psem

Lawrens Hammond wrote: > Użytkownik "7__" napisał w wiadomości > news:4cb9.00000075.43eb0c8c@newsgate.onet.pl... > ... > >>mięsem. Uweilbia takze kości, ale od dzisiaj z tego zrezygnujemy. > > > No, to nawet nie strzelam, tylko walę w ciemno - kośi były gotowane. > NIE DAWAĆ. > Tylko surowe. Czemu nie można gotowanych dawać? Ja swojemy psu tylko chwilkę obgotowuje... Takie gotowane szkodzą?